Szukasz auta na lata?

Szukasz auta na lata?

Podobno współczesne samochody budowane są w taki sposób, by bezawaryjnie przejeździć najwyżej kilka lat w czasie których obowiązuje gwarancja producenta, a co za tym idzie, istnieje duże ryzyko że koszty napraw będzie musiał pokryć producent. Jakie zatem auto kupić. A może lepiej w ogóle zrezygnować z kupna nowego. Starsi stażem kierowcy z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy samochody kupowało się nie na kilka lat, a prawie na całe życie.

Auta były konstruowane w taki…

japońskie samochodyFoto: pixabay.com

Auta były konstruowane w taki sposób, że bez problemu wytrzymywały wiele lat eksploatacji bez poważniejszych napraw, a przez to nikt nie myślał o ich wymianie. Czy to jednak oznacza, że lepsze już było i nie wróci. Wspomnijcie te czasy. Pamiętacie czasy, gdy na każdym rogu ulicy stał samochód z podniesioną maską, a właściciel uwijał się jak w ukropie próbując coś naprawić w silniku. Tak, to właśnie owe niezawodne starsze auta. Takich widoków już od kilku lat nie ma, a przynajmniej zdarzają się wyjątkowo rzadko. Z drugiej jednak strony, starsze auta faktycznie mogły być nieco mniej uciążliwe w eksploatacji. Chodzi przede wszystkim o to, że samochody z lat 70 czy 80 nie miały na pokładzie ton elektroniki, a ich silniki rozwijały niewielkie moce, przez co wytrzymywały naprawdę spore dystanse. Dodatkowo, kilkanaście lat temu nikt nie pokonywał takich przebiegów jakie wielu kierowców pokonuje w dzisiejszych czasach – a o tym malkontenci zdają się nie pamiętać. Jakie auto wybrać. Pozostawiając te rozważania na boku, wróćmy do głównego tematu tego artykułu.

Fakt faktem, współczesne auta potrafią rzeczywiście…

Fakt faktem, współczesne auta potrafią rzeczywiście zdenerwować swoimi awariami. Nie oznacza to jednak, że kupując taki samochód musimy się na to godzić. Przykładowo, samochody japońskich producentów w dalszym ciągu zachowują doskonałe parametry i wyróżniają się ponadprzeciętną bezawaryjnością. Może to jest ten kierunek, którym warto pójść?.

japońskie samochodyFoto: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *